5 SUV-ów, które są cenione nie za ich zdolności terenowe, ale za ich kompaktowość i przystępną cenę

Błędem byłoby zakładać, że crossover lub, jak mówią, «parketnik», nie jest SUV-em. Tak, takiego samochodu nie można nazwać pełnoprawnym samochodem terenowym, mimo że zewnętrznie przypomina samochód terenowy.

Nie stanie się jednak całkowicie bezradny w terenie. Napęd na cztery koła (jeśli jest), a nawet imitacja blokady mechanizmu różnicowego są coś warte. Oznacza to, że taki samochód będzie w stanie zaspokoić ego właściciela. Pozostaje dowiedzieć się, które crossovery są najbardziej przystępne cenowo i wystarczająco kompaktowe.

Lada XRay

Pierwszą rzeczą, o której pomyśli kierowca, patrząc na ten samochód, zdecydowanie nie jest «Niva». I będzie miał absolutną rację. Samochód został opracowany na podstawie projektu Lada C-Cross i na platformie Nissana B.

Model wszedł do produkcji seryjnej w 2015 roku i wygląda jak nowoczesny crossover o opływowych kształtach i odpowiednim wnętrzu.

Samochód ma napęd na przednie koła, więc pomimo zwiększonego prześwitu i odpowiedniego uskoku, nie powinieneś jeździć takim samochodem w terenie. Koszt, w zależności od konfiguracji, wyniesie od 700 do 900 tysięcy rubli.

Volkswagen Nivus

Model został zaprezentowany w 2020 roku i stał się pierwszym «parketnikiem», w pełni opracowanym na rynek międzynarodowy w brazylijskim oddziale koncernu. Stworzony na tej samej platformie co Polo i T-Cross, ale przewyższa je długością.

Nie ma napędu na wszystkie koła, ale ma tylne pół-niezależne zawieszenie. Prześwit jest również zbliżony do standardowego.

Można powiedzieć, że samochód jest przeznaczony do jazdy po asfalcie. Samochód nie dotarł jeszcze do Rosji i Europy, ale jego cena planowana jest w granicach 1,15 miliona rubli.

Skoda Kushaq

Skoda Kushaq twierdzi, że jest nowością 2021 r. Nazwa modelu ze starożytnego indyjskiego «języka bogów» — sanskrytu — jest tłumaczona jako «cesarz». A wygląd zewnętrzny samochodu całkiem mu odpowiada.

Crossover z napędem na przednie koła został zaprezentowany w Indiach i opracowany dla tego kraju.

Kiedy Kushaq pojawi się w Rosji, wciąż nie wiadomo, chociaż światowa premiera odbyła się w marcu. «Kuzyn» tego modelu — crossover Karoq — kosztuje nieco ponad 1,5 miliona rubli.

Renault Kwid

Ten samochód został również zaprojektowany dla Indii, gdzie ma sporo konkurentów. Zewnętrznie nie wyróżnia się zbytnio od szeregu kolegów z klasy, choć trudno będzie mieć do niego pretensje — samochód jest piękny.

Imitacja terenówki wykonana jest na całej setce, choć tak naprawdę jest to pięciodrzwiowy hatchback. Zawieszenie dość dobrze radzi sobie z dziurawymi drogami, ale silnik jest słaby — tylko 54 KM.

Ale jest oszczędny. Napęd na przednie koła. Auto kosztujące od 300 tysięcy rubli może wydawać się bardziej niż dostępne, ale pytanie dotyczy dostawy z Indii i konieczności modyfikacji dla naszego klimatu.

Nissan Magnite

W momencie narodzin crossover mógł otrzymać nazwę Datsun, ale tak się nie stało. Nissan zaczął go produkować, choć wiele znaków Datsun samochód zachował. A dla niego głównym rynkiem zbytu są Indie.

Model ma przedni napęd (wspólna platforma z tym samym Renault Kwid), ale przyzwoity prześwit — ponad 200 mm. Wraz z 16-calowymi kołami wygląda jak prawdziwy off-roader. Cena na jesień 2020 roku została zaplanowana od 7000 dolarów amerykańskich.

Bliższe przyjrzenie się wszystkim powyższym modelom pozwala wyciągnąć jeden ważny wniosek: wszystkie te samochody to w zasadzie napompowane hatchbacki, czyli jak najdalej od prawdziwego SUV-a. Są jednak dobre i atrakcyjne w swojej klasie.