Czy szlifowanie tarcz hamulcowych jest konieczne, czy lepiej nie oszczędzać i wymienić je na nowe?

Dla wielu kierowców popularne jest szlifowanie tarcz hamulcowych. Metoda ta pozwala wyeliminować ich odkształcenia, pozbyć się defektów powierzchni, a co najważniejsze — zaoszczędzić pieniądze na zakupie nowych części. Szlifowanie tarcz ma jednak zarówno pozytywne, jak i negatywne strony, które warto zrozumieć.

Kiedy zaleca się szlifowanie tarcz hamulcowych

Szlifowanie tarcz hamulcowych jest przydatne w przypadku ich różnej grubości. Jeśli podczas hamowania kierowca odczuwa bicie, przenoszone na kierownicę, oznacza to, że tylne tarcze są ścierane bardziej niż przednie lub odwrotnie.

Takie zjawiska występują po wymianie jednej z tarcz lub z powodu deformacji części roboczej tarczy, gdy samochód doświadcza długotrwałego przegrzania. Z czasem powierzchnia tarcz pokrywa się warstwą rdzy, która pogarsza hamowanie i mocniej ściera grafitową warstwę klocków. Korozję można usunąć jedynie poprzez obrócenie tarcz.

Ta procedura jest również przydatna, jeśli na tarczy pojawią się głębokie rowki od klocków.

Wada ta nie jest uważana za krytyczną, ale powoduje koncentrację naprężeń punktowych, gdy hamulce się przegrzewają. Są to miejsca, w których struktura metalu zaczyna się niszczyć, a usunięcie górnej warstwy metalu rozwiązuje ten problem.

Dlaczego wiele osób decyduje się na szlifowanie pogłębiacza zamiast jego wymiany?

Protochka jest szczególnie korzystna dla właścicieli zagranicznych samochodów klasy biznes. Daleko nie zawsze osoba kupuje samochód na środkach. Na rynku wtórnym można znaleźć przyzwoity europejski samochód premium w cenie nowej «Łady».

Ale w trakcie eksploatacji swojego prestiżowego samochodu właściciel staje przed koniecznością jego regularnej kosztownej konserwacji, na którą po prostu nie ma wystarczających pieniędzy, a także na nowe części. Dlatego wiele części i materiałów eksploatacyjnych jest kupowanych z drugiej ręki, a samochody są naprawiane i serwisowane w warsztatach rzemieślniczych.

W takich przypadkach szlifowanie jest najbardziej ekonomicznym, a czasem jedynym sposobem na doprowadzenie tarcz hamulcowych do normalnego stanu. Usługa ta jest cztery lub więcej razy tańsza niż nowe tarcze.

Wiele osób wykonuje rowkowanie felg tylko po to, aby usunąć drobne rysy, zadrapania i imbusy z powierzchni tarcz. Jednak pozostała grubość tarcz nie wymaga pilnej wymiany. Taka konserwacja zapobiegawcza poprawia wydajność układu hamulcowego.

Dlaczego wiele osób rezygnuje z uszlachetniania tarcz hamulcowych?

Nie należy zapominać, że nie tylko tarcza jest ważna dla bezawaryjnej pracy układu hamulcowego. Gdy zmniejsza się grubość tarczy hamulcowej, zwiększa się swobodny skok tłoka popychacza siłownika hydraulicznego, który porusza zaciskiem z klockami.

Problem polega na tym, że zacisk z powodu zwiększonego skoku roboczego ma tendencję do zacinania się w pozycji, w której dociska klocki i tarczę. W takim przypadku samochód będzie jechał na hamulcach, a hamulce będą się przegrzewać.

Istnieje również praktyka szlifowania tarcz bezpośrednio w samochodzie, bez zdejmowania ich z piast. Uważa się, że w tym przypadku część może być szlifowana idealnie prosto w stosunku do osi samochodu.

Przed rozpoczęciem procedury należy jednak sprawdzić stan łożyska piasty. Nie ma sensu ostrzyć tarczy, jeśli łożysko jest mocno zużyte i ma duży luz, jeśli je wymienimy, problem z tarczą powróci.

Warto też sprawdzić bicie samej piasty — nie powinno ono przekraczać 0,03 mm. Odchylenie od tego wskaźnika może być spowodowane rdzą i brudem, które dostały się do połączenia między piastą a tarczą. Jeśli następnie wyczyścisz płaszczyzny osadzenia piasty i szlifowanej tarczy, bicie może się tylko zwiększyć.