Godny szacunku: 7 szczegółów, które sprawiły, że «Zaporożec» ZAZ-965 był wyjątkowy jak na swoje czasy

Zaporożec ZAZ-965 to samochód, który posiadał szereg unikalnych właściwości. Pomimo faktu, że podstawą jego nadwozia i układu był FIAT-600, liczba zmian i ulepszeń, jakość rozwiązań projektowych doprowadziła do tego, że ZAZ-965 stał się oryginalnym samochodem, który ma prawo należeć do najnowszych osiągnięć swojej epoki.

Niezwykły silnik

Po pierwsze, silnik został umieszczony z tyłu. Pozwoliło to na stworzenie przestronnego salonu, czyli pozbycie się kardana, przechodzącego pod całą podłogą.

Po drugie, silnik ma kształt litery V. Tak, tak, pomimo tego, że jego pojemność to zaledwie 746 centymetrów sześciennych (później zwiększono ją do 877), było to prawdziwe V.

Moc silnika wynosiła tylko 27 KM, co nie było dużo, ale wystarczyło na mały samochód.

I wreszcie, po trzecie, silnik jest chłodzony powietrzem. Zdecydowano się na to, aby uprościć konstrukcję, biorąc pod uwagę eksploatację samochodu w strefie środkowej, gdzie zimne pory roku się przedłużają, a także po to, aby kierowca mógł samodzielnie naprawiać samochód.

Niestety, to właśnie rozwiązanie — zaawansowane jak na tamte czasy — było również źródłem problemów. Hałas silnika znacznie wzrósł, a zasoby — spadły.

Autonomiczna nagrzewnica

Samochód posiadał między innymi autonomiczną nagrzewnicę wnętrza, którą nie mogły pochwalić się inne krajowe auta. Właściwie jego wygląd był podyktowany brakiem zwykłego układu chłodzenia.

Nagrzewnica działała na benzynę, radziła sobie z ogrzewaniem kabiny, ale niestety nie wyróżniała się niezawodnością. Między innymi wymagało regularnej konserwacji, w przeciwnym razie mogło doprowadzić do pożaru samochodu.

«Skośne» tylne zawieszenie.

Zapewne niektórzy widzieli ciężarówki Tatra, które podczas jazdy na pusto, jakby podnosiły koła. To samo rozwiązanie zastosowano w Zaporożcach.

Tylne zawieszenie samochodu zostało zbudowane na poprzecznych trójkątnych wahaczach. Oczywiście samochód nie podnosił kół pod siebie, ale właśnie ta decyzja pozwoliła na umieszczenie silnika w tylnej komorze samochodu. Został on jednak skopiowany z włoskiego prototypu, a nie z Tatry.

Dokładny licznik kilometrów

Licznik kilometrów to licznik obrotów koła samochodu. Został wynaleziony do rejestrowania przebiegu samochodu, a na Zaporożcach wyglądał szczególnie imponująco, ponieważ miał sześć cyfr i przyzwoitą dokładność.

Oznacza to, że mierzył przebieg z dokładnością do kilkuset metrów.

Okulary

Zaporożec wcale nie był mityczną bestią «Tyani-Tolkai», która zarówno z przodu, jak i z tyłu miała to samo. Jednak karoseria została zaprojektowana tak, aby przednie i tylne szyby były wymienne.

Oznacza to, że po pęknięciu przedniej szyby można ją było odłożyć, a tylną — do przodu. Unifikacja!

Drzwi

Drzwi samochodu otwierały się do tyłu. Z jednej strony stwarzało to wygodę przy wsiadaniu, zwłaszcza dla osób niepełnosprawnych, a samochód był często używany przez takie osoby, ale z drugiej strony powodowało kłopoty.

Nawet przy niskiej prędkości drzwi mogły się otworzyć, co mogło spowodować uszkodzenie karoserii i inne kłopoty. Pasek bezpieczeństwa — żaden ratunek.

Zamiast bagażnika.

ZAZ-965 nie miał bagażnika. Wielu właścicielom udało się wcisnąć coś w przestrzeń pod maską, silnik był z tyłu. Ale w tej przestrzeni był już zbiornik paliwa, koło zapasowe, zbiornik spryskiwacza (z grzałką na zimę!) I zestaw narzędzi, bez których nie było nigdzie!

W każdym razie samochód okazał się na tyle oryginalny, że trafił nawet do jednego z filmów o Bondzie, GoldenEye.