Jak zwrócić używany samochód do sprzedawcy

Czasami używany samochód to niemal jedyna okazja na zdobycie pojazdu. Ofert jest wiele, jest w czym wybierać. Proces zakupu używanego samochodu nie jest łatwy, ale przeszedłeś przez wszystkie etapy, przyprowadziłeś auto pod dom, a rano nagle okazało się, że przeoczyłeś coś ważnego. Gdybyś kupił go w salonie samochodowym, nie byłoby problemu. Dwa tygodnie, jak wiadomo, to okres, w którym masz obowiązek przyjąć towar i zwrócić pieniądze. Co jednak zrobić z samochodem kupionym od ręki, to już kwestia nietrywialna.

Kluczyk do samochodu

Bez paniki

Na początek można porozmawiać ze sprzedawcą. W większości przypadków nic to nie daje, ale mimo wszystko zawsze warto spróbować. Jeśli masz szczęście i sprzedawca zgodzi się zwrócić pieniądze, to sprawę można uznać za zamkniętą. Jednak, jak sam zdajesz sobie sprawę, zdarza się to bardzo rzadko.

To, czy możesz zwrócić samochód, który kupiłeś własnoręcznie, zależy od tego, w jaki sposób go kupiłeś. Jeśli w umowie sprzedaży jest odniesienie do dokumentu (aktu), w którym jest napisane, że sprawdziłeś samochód i zgadzasz się z jego stanem, to sprawa jest beznadziejna. Nie możesz nawet próbować, każdy sąd po prostu szturchnie Cię w ten papier i nie będzie słuchał żadnych wymówek. I to ma sens, choć może brzmieć paradoksalnie.

Powiedzmy, że podpisałeś zaświadczenie o przekazaniu pojazdu. Oznacza to, że przynajmniej sprawdziłeś działanie wszystkich jednostek samochodu. A po takim sprawdzeniu głupotą jest już zgłaszanie jakichkolwiek roszczeń do sprzedawcy. Ważnym punktem jest również cena zapisana w umowie. Wiele osób wpisuje nieprawidłowe liczby w tej kolumnie, celowo zaniżając kwotę umowy dla organów podatkowych. Takie machinacje również blokują drogę ucieczki.

Pozew

Oświadczenie o roszczeniu, jeśli do niego dojdzie, zostanie sporządzone na podstawie właśnie tej kwoty określonej w umowie. Jeśli udowodnisz, że pieniądze były w rzeczywistości inne, zarówno Ty, jak i sprzedawca będziecie ścigani za oszustwo.

Każdy, kto kupił samochód z salonu i teraz zastanawia się, jak odzyskać pieniądze, powinien najpierw naprawdę wyobrazić sobie skalę problemu. Postępowanie sądowe będzie trwało co najmniej 10 miesięcy, a jeśli sprzedawca będzie się temu aktywnie sprzeciwiał, zajmie to 2-3 lata. Kwota odszkodowania, którą otrzymasz, będzie wypłacana w ratach. Tak, dodatkowo, wszystko to pójdzie na honoraria prawników, ponieważ sam nie jesteś w stanie kompetentnie zbudować linii obrony i przedstawić jej w sądzie.

Nawiasem mówiąc, nikt nie mówi o zwrocie całej kwoty. Sąd może zobowiązać sprzedawcę do pokrycia kosztów naprawy samochodu bez zwrotu pieniędzy.

Jak się zabezpieczyć

Przestrzegaj kilku prostych zasad, które teraz wymienimy:

  1. Korzystaj z usług profesjonalistów. Wielu problemów można uniknąć już na etapie zakupu samochodu, po prostu prosząc profesjonalistę o ocenę auta i jego stanu technicznego.
  2. Określ odpowiednią kwotę w umowie, w przeciwnym razie będziesz mógł ubiegać się tylko o niewielką jej część w razie potrzeby.
  3. Podpisz protokół oględzin samochodu dopiero po zapoznaniu się z opinią rzeczoznawcy (patrz punkt 1).
  4. Zawrzyj w umowie klauzulę o odpowiedzialności cywilnej. To ubezpieczenie jest właśnie na taki wypadek.

Jak widać, lista jest krótka. Nie jest to przypadkowe, ponieważ w większości przypadków kwestia Twojego bezpieczeństwa spoczywa na Twoich własnych barkach. Być może dlatego tylko niewielki procent takich spraw trafia do sądu.

Zanim oddasz auto kupione od ręki do kręgu przerejestrowań i zmian właścicieli, zastanów się, czy gra jest warta świeczki. Być może, jeśli nie robisz tego z pobudek pryncypialnych, zdasz sobie sprawę, że opłaty i honoraria prawników pochłoną sporą (jeśli nie całą) część Twojego odszkodowania w takiej sprawie.