Jakich kierowców «lubią» złodzieje samochodów i jak dokładnie przyglądają się ich samochodom, aby je ukraść?

Kradzieże samochodów stopniowo tracą na znaczeniu, a ich liczba maleje z każdym rokiem. Mimo to nieostrożni właściciele samochodów nadal je tracą — według statystyk co 15 minut w Rosji ginie kolejny samochód. Aby zmniejszyć prawdopodobieństwo kradzieży samochodu, ważne jest, aby wiedzieć, którzy kierowcy najczęściej padają ofiarą złodziei samochodów.

Ci, którzy aktywnie korzystają z systemu głośnomówiącego

Technologia «głośnomówiąca» polega na tym, że samochód sam odblokowuje drzwi, gdy kierowca się do niego zbliża. Jeśli ta opcja jest zainstalowana w samochodzie, powinna być wyłączona.

Faktem jest, że złodzieje samochodów z łatwością obliczają takie samochody za pomocą zdalnego nadajnika-odbiornika i polują na nie.

W tym schemacie porwania napastnicy zawsze pracują w parach. Czekają na właściciela i w pewnym momencie, jakby przypadkiem, znajdują się w pobliżu.

Jeden z nich podchodzi do kierowcy i odczytuje kod z pilota systemu bezpieczeństwa. Po otrzymaniu kodu intruz używa zdalnego nadajnika, aby wysłać go do swojego partnera na odbiorniku.

Drugi oszust znajduje się w tym czasie w pobliżu samochodu. Po otrzymaniu kodu natychmiast wyłącza system alarmowy i odblokowuje drzwi samochodu. Dostanie się do kabiny i uruchomienie silnika bez kluczyka to kwestia kilku sekund.

Pozostawienie samochodu z kluczykiem lub pilotem w środku

Czasami z powodu zwykłej nieostrożności osoba traci samochód w ciągu kilku sekund. Często zdarza się to w pobliżu garażu, gdy osoba jest zmuszona wysiąść z samochodu, aby go zamknąć. Kluczyki pozostają w stacyjce, a silnik nadal pracuje.

W tym momencie intruz, który śledził właściciela samochodu, ukradkiem podbiega do auta i wskakuje za kierownicę. Samochód rusza z miejsca jeszcze szybciej, niż ofiara zdąży zareagować.

Jeszcze łatwiej jest porywaczom dokonać niecnego czynu na stacji benzynowej. Kierowca wysiada z samochodu i udaje się do kasy, aby kupić paliwo. Wiele osób zapomina o wyłączeniu silnika i pozostawieniu kluczyków w stacyjce.

W takiej sytuacji kręcący się w pobliżu złodziej ma znacznie więcej czasu na dostanie się do samochodu. Zanim osoba zauważy kradzież i pobiegnie na stację benzynową, jej samochód już dawno zniknie.

Z reguły jednak stacje benzynowe są wyposażone w kamery monitoringu, a operator stacji benzynowej jest obecny w pobliżu dystrybutora. Dlatego w tym przypadku kierowca ma szansę odzyskać swój samochód.

Okazywanie naiwności

Nie mniej popularny jest schemat porwania poprzez wywabienie kierowcy z samochodu. Proces wygląda następująco. Pod nieobecność kierowcy intruz wkłada pustą plastikową butelkę między koło a nadkole.

Mężczyzna po powrocie do samochodu wsiada za kierownicę i odjeżdża. W tym momencie słyszy straszny chrzęst spod koła i natychmiast hamuje, myśląc, że jest jakiś problem z samochodem.

Wysiadając z samochodu, nie od razu zdaje sobie sprawę, że to tylko zgnieciona butelka. Te kilka sekund wystarczy jednak porywaczowi, by wsiąść za kierownicę zza pleców kierowcy i wcisnąć gaz do dechy.

Często oszuści wykorzystują inne prymitywne sposoby, aby wywabić właściciela samochodu z pojazdu. Wpadają pod koła, imitują wypadek, obrażają kierowców, rzucają kartonem po mleku w przednią szybę, składają boczne lusterko po stronie pasażera.

Czasami, z przejeżdżającego w pobliżu samochodu, intruz gestykuluje do kierowcy, aby zasygnalizować jakiś problem z tylnym kołem.

Innym wariantem kradzieży jest sytuacja, w której właściciel po zajęciu miejsca za kierownicą nagle zauważa notatkę pod wycieraczką. Oczywiście opuszcza samochód i w tym momencie jego miejsce zajmuje złodziej.