Limuzyna wykonana z prawdziwego samolotu trafia na aukcję

Niestandardowe samochody na aukcjach nie są rzadkością, istnieją nawet osobne aukcje, na których sprzedawane są tylko ręcznie budowane jednorazowe egzemplarze. Jednak firmie Jettersetter Inc. udało się zaskoczyć najbardziej wyrafinowanych nabywców, prezentując na aukcji Mecum Auctions limuzynę wykonaną na bazie samolotu.

Historia powstania limuzyny

Prace nad przekształceniem cywilnego samolotu w luksusową limuzynę rozpoczęły się jeszcze w 2005 roku. Autor projektu Dan Harris z miasta Bend (Oregon) przez 2 lata jedynie przeprojektowywał nadwozie.

Później samolot firmy założonej przez Franka De Angelo i Michaiła Kaszewackiego przeszedł najbardziej niesamowite zmiany i przekształcił się w pełni certyfikowany samochód z możliwością samodzielnego poruszania się po ulicach.

Jak wygląda limuzyna

Samochód wygląda jak samolot bez skrzydeł — w samochodzie od razu można odczytać charakterystyczne cechy samolotu. Opływowa kabina z ostrym nosem, cylindryczny kadłub, pióra ogonowe, a nawet podwieszane silniki odrzutowe. W rzeczywistości nie ma w nich już turbin, ale nadal wyglądają spektakularnie. Teraz jest potężny system audio, który może odtworzyć ryk silnika odrzutowego.

Wymiary limuzyny nie wykraczają poza zwykłe długie samochody tej klasy. Jej długość wynosi 12,7 metra, a szerokość 2,3 metra.

Samochód jest pomalowany trójskładnikowym wiśniowym lakierem, co również czyni go wyjątkowym, ponieważ ani samoloty, ani limuzyny w takim kolorze nie istnieją.

Osobno należy wspomnieć o zmienionym podwoziu samolotu, a teraz limuzyny. Są to 28-calowe czerwono-czarne tarcze Diablo, osadzone na gumach Kumho 325/25R28. To właśnie ta cecha sprawia, że samolot wygląda jak pojazd naziemny, jeśli pominiemy fakt, że nie ma skrzydeł.

Wsiadanie i rozładunek pasażerów nadal odbywa się przez składany trap, ponieważ prześwit samochodu nie stał się niski, a drzwi konstrukcyjne znajdują się wysoko w bokach kadłuba.

Co jest w środku

Salon samochodu jest przeznaczony do wygodnego rozmieszczenia osiemnastu pasażerów. A jeśli się wcisnąć, to i dwadzieścia.

Komfort pasażerów zapewniają skórzane kanapy, oświetlenie LED, 17 000-watowy system Showtime Audio i 42-calowy telewizor.

Podłoga i sufit są oświetlone w taki sposób, że kabina przypomina kabinę statku kosmicznego z filmów science-fiction. Efekt ten jest wzmocniony przez obecność iluminatorów samolotowych zamiast zwykłych okien. Fotel pilota ma kształt misy i również jest wykonany ze skóry.

Cechy techniczne

Podczas projektowania tego samochodu opracowano specjalne rozwiązania techniczne. Nadwozie zostało wzmocnione specjalną stalową ramą, opracowaną przez firmę «Exotic Coach» z Chicago.

Z tyłu samochodu zamontowano ośmiocylindrowy silnik Chevrolet Vortec w kształcie litery V o pojemności skokowej 8,1 litra i mocy 400 KM. Takie silniki montowane są w dużych SUV-ach, takich jak Tahoe, Chevrolet Grand Blazer czy Chevrolet Sonora.

W limuzynie ze względu na jej cechy konstrukcyjne zainstalowano ekskluzywny układ kierowniczy i hamulcowy.

Aukcja

Aukcja ma się odbyć latem 2020 roku. Organizatorzy aukcji zakładają, że cena wywoławcza wyniesie 5 000 000 dolarów. Najważniejsze w tej aukcji — nie kosztowność materiałów i komponentów do samochodu, a jego wyjątkowość.

Limuzyna to samochód statusowy. Jej zadaniem jest wyróżnienie właściciela na tle innych zamożnych osób. Takie osoby nie wstydzą się afiszować swoim sukcesem finansowym — chętnie korzystają z prywatnych odrzutowców, jachtów i limuzyn. Na taki kontyngent potencjalnych nabywców nastawiona jest aukcja.

Aby ułatwić transport, limuzyna jest dostarczana z 44-stopową przyczepą Iron Bull z 2017 r. i pickupem Chevrolet 2500 HD z 2017 r. jako pojazdem holowniczym. Taki pickup, wyceniany na około 40 000 dolarów, to całkiem spory bonus do zakupu.