Lista głupich rzeczy, które wielu entuzjastów motoryzacji robi sprzedając swoje samochody

Większość z nas ma jakieś pojęcie o tym, jak sprzedać samochód. Warto jednak wiedzieć, jakich błędów unikać, aby sprzedać samochód tak szybko, drogo i, co najważniejsze, bezpiecznie, jak to tylko możliwe.

Czerwone słowa

Tworząc ogłoszenie sprzedaży w opisie należy wpisać tylko podstawowe informacje. Konieczne jest podanie marki samochodu, roku produkcji, przebiegu, liczby właścicieli, podstawowych opcji, stanu ogólnego oraz obecności opon zimowych.

Niepożądane jest przeładowanie ogłoszenia opowieściami o jego «jaskółce», czułym podejściu do niej i przechowywaniu w garażu — niewiele osób w to uwierzy. Warto przyjrzeć się na przykład ogłoszeniom z podobnymi modelami.

Znacznie więcej o samochodzie powiedzą zdjęcia. Powinny one wystarczyć kupującemu do obiektywnej oceny auta. A Ty oszczędzisz sobie pustych telefonów i oglądania.

Milczenie nie jest złotem

Informacje, które przekazujesz kupującemu o samochodzie podczas osobistego spotkania, powinny w pełni pokrywać się z danymi w ogłoszeniu. Powinieneś również szczerze odpowiadać na pytania, jeśli są one właściwe.

W przeciwnym razie rozmówca, który podejrzewa choć jedną niezgodność z Twoimi słowami lub ogłoszeniem, nigdy nie zostanie nabywcą Twojego samochodu.

Wręcz przeciwnie, szczerość i otwartość w rozmowie o pojeździe tylko doda kupującemu pewności siebie i przyspieszy jego decyzję o zakupie.

Cena na chybił trafił

Ludzie są dobrzy w wycenianiu samochodów, których szukają, na podstawie wyposażenia i konkretnego roku produkcji. Jeśli Twoja cena jest zauważalnie zawyżona w stosunku do innych ogłoszeń, samochód prawdopodobnie nikogo nie zainteresuje.

Błędem jest zakładanie, że samochód jest wart tej samej ceny, za którą został kupiony kilka lat temu.

Głównymi kryteriami oceny są: rok produkcji, przebieg, brak wypadków, przemalowań i uszkodzeń nadwozia. To właśnie sprawia, że samochód jest płynny na rynku wtórnym.

Jeśli samochód spełnia te parametry, jego wartość jest co najmniej nie niższa niż średnia rynkowa. A obliczenie poziomu ceny jest proste: wystarczy znaleźć średnią arytmetyczną ceny dwóch lub trzech tuzinów podobnych samochodów.

Nadmierny kamuflaż

Nie należy przeprowadzać kosmetycznej «metamorfozy» tuż przed sprzedażą, ponieważ będzie ona natychmiast zauważalna. Nabywca może pomyśleć, że lakierowanie przed sprzedażą zostało wykonane celowo, aby ukryć poważne wady nadwozia.

Kilka drobnych zadrapań nie jest tego warte. Jeśli wad jest na tyle dużo, że bez kosmetycznych napraw się nie obejdzie — zrób zdjęcia samochodu przed przemalowaniem, aby kupujący zdał sobie sprawę, że stoi przed nim nie oszust, a uczciwy sprzedawca.

Nie myj silnika, ponieważ wyrafinowany kupujący od razu podejrzewa, że jest to próba ukrycia wycieków oleju. Jeśli silnik jest w porządku, lepiej zostawić go tak, jak jest, a jeśli decyzja kupującego jest pozytywna, umyć komorę silnika.

Nadmierna naiwność

Niebezpieczne jest pobieranie zaliczki od kupującego przelewem na kartę bankową. Jest to powszechna metoda oszustwa. Polega ona na tym, że.

Dzwonisz do potencjalnego kupca, opisujesz mu swój samochód. Rozmówca zgadza się na zakup, ale informuje, że nie jest gotowy na spotkanie w tej chwili, ponieważ jest w innym regionie. Depozyt za samochód oferuje przelać na kartę, wystarczy podać mu dane konta.

Po tym, jak naiwny sprzedawca podyktuje numer karty i hasło, wszystkie pieniądze znikają z karty.

Aby nie paść ofiarą takich nieuczciwych schematów, zaleca się korzystanie wyłącznie z gotówki w transakcjach i płacenie tylko wtedy, gdy się spotkasz.