Nie marnuję pieniędzy na smar WD-40, ale robię jego analog z prostych komponentów

Jak większość kierowców z doświadczeniem, od czasu do czasu borykam się z pewnymi problemami: jakaś śruba utknęła, potem metal rdzewieje, a latem na całym nadwoziu pojawiają się ślady owadów i o ile z szyb jeszcze stosunkowo łatwo je zetrzeć, to z lakierowanych elementów trzeba to robić bardzo ostrożnie, żeby nie uszkodzić powłoki.

Z pomocą przychodzą różnorodne środki do usuwania zabrudzeń i zmiękczania osadów w połączeniach gwintowych, których zasada działania opiera się na rozpuszczaniu i usuwaniu wilgoci. Wśród takich środków, być może, najbardziej znanym może być uniwersalny smar o działaniu penetrującym WD-40.

Główne właściwości tego i podobnych smarów polegają na wysokiej zdolności penetracji cieczy.

Jeśli śruba lub nakrętka w żaden sposób nie chce się odkręcić, a upór grozi zniszczeniem i stratą czasu na renowację i naprawę, wystarczy nanieść niewielką ilość preparatu na problematyczne połączenie, a w ciągu 5-10 minut znacznie łatwiej będzie je zdemontować. W szczególnie zaniedbanych przypadkach procedurę należy powtórzyć. Z puszki mogę wygodnie zaaplikować smar do zamka, aby nim potrząsnąć, lub na skrzypiące zawiasy bramy w garażu i nie tylko.

Aby zapobiec zakwaszeniu elementów złącznych w przyszłości, radzę nakładać produkt na wstępnie oczyszczoną powierzchnię.

Smar nałożony na metal, chroni go przed przedwczesnym rdzewieniem, szczególnie przydatny w przypadku połączeń, w których stykają się różne metale, takie jak zaciski akumulatora. Prawdziwe kompozycje aerozolowe dość szybko tracą swoje właściwości w powietrzu, dlatego zalecam okresowe sprawdzanie i ponowne traktowanie odpowiedzialnych miejsc.

Istnieją małe sztuczki w stosowaniu takiego smaru:

  • Z jego pomocą można zamaskować niewielką rysę na karoserii samochodu
  • VDashka łatwo rozpuszcza ślady owadów i pozwala łatwo zetrzeć brud bez zarysowania lakieru mojej jaskółki.
  • Przywrócenie kontaktu w tramblerze — ponieważ WD-40 doskonale wypiera wilgoć, głównego winowajcę wycieku prądu ze styków.

Pomimo wielu wspaniałych właściwości, produkt ten ma jedną istotną wadę: cenę. Za małą buteleczkę 100 ml sugeruje się zapłacić około 200 rubli, pojemne pojemniki kosztują znacznie więcej. Ale większość tych pieniędzy daję tylko za markę!

I tak, postawiwszy sobie za cel zaoszczędzenie pieniędzy, zacząłem badać skład tego cudownego lubrykantu, który firma utrzymuje w ścisłej tajemnicy. Z wyjątkiem specyficznych perfum, głównie nadających środkom przyjemny zapach, podstawą wszystkich smarów w aerozolu podobnych do WD-40 jest rozpuszczalnik, jako który można użyć benzyny lakowej i właściwego smaru.

Ja mieszam ¾ benzyny lakowej i ¼ dowolnego oleju silnikowego (mineralnego lub syntetycznego).

Oszczędności są bardzo znaczące. Ale są też wady. Taki domowy produkt musi być przygotowany i natychmiast użyty, ponieważ bardzo szybko traci swoje właściwości penetrujące z powodu ulatniania się rozpuszczalnika w powietrzu. Aplikacja nie jest tak wygodna jak z puszki aerozolu, ale nawet temu można zaradzić za pomocą strzykawki medycznej.

Po samodzielnym wypróbowaniu mogę śmiało polecić ten domowy środek właścicielom samochodów i po prostu oszczędnym właścicielom.