Przyszłość jest teraz: być albo nie być latających samochodów

Dziś samochód stał się dla nas prawdziwym towarzyszem, który pozwala nam znacznie zaoszczędzić czas na podróżach i przeznaczyć go na ważniejsze i bardziej przydatne rzeczy. Prawdopodobnie ten środek transportu jest tak zakorzeniony w naszym życiu, że po prostu nie sposób wyobrazić sobie dnia bez niego. Mimo że wraz z rozwojem przemysłu motoryzacyjnego w megamiastach tworzą się niekończące się korki, a nasze portfele nadążają jedynie z opłacaniem benzyny, napraw i konserwacji naszego czterokołowego przyjaciela, coraz więcej osób każdego dnia zmienia status «pieszego» na «kierowcę».

Latający samochód

Jednak rosnąca liczba kierowców nie tylko nie rozwiązuje problemu korków, ale wręcz przeciwnie, znacznie go pogłębia. Wynalazcy zaproponowali jednak dość ciekawe i ultranowoczesne rozwiązanie problemu korków. Ich zdaniem nie ma nic lepszego niż przeniesienie całego ruchu w przestrzeń powietrzną. Pomimo faktu, że pomysł latających samochodów wygląda nieco futurystycznie, ma on prawo do życia. Znaczne trudności z wyborem ścieżek kontroli ruchu w powietrzu, możliwe trudności z przesiadkami w transporcie niebieskim to główne tematy omawiane przez społeczność naukową, która aktywnie rozwija alternatywne sposoby poruszania się.

Do tej pory projektanci opracowali i zaprezentowali już kilka samochodów koncepcyjnych, które coraz bardziej przybliżają nas do momentu, w którym będziemy mogli odpalić nasz samochód i… wystartować! Wśród zaprezentowanych modeli znajdują się hybrydowe odmiany, które nie tylko jeżdżą, ale także latają. Co więcej, każdy może wejść w posiadanie takiego środka transportu, jeśli tylko ma wystarczająco dużo pieniędzy.

Na ile realny jest pomysł latających samochodów?

Nie trzeba być bohaterem filmu akcji science fiction lub pisarzem science fiction, aby zacząć podróżować po kraju latającym samochodem, okresowo tankując go na naszych zwykłych stacjach benzynowych. Faktem jest, że amerykańska firma Terrafugia stworzyła już prawdziwy samochód zdolny do podróżowania w powietrzu. Prawdziwy projekt został nazwany Terrafugia Transition i jest już w sprzedaży. Jeśli poważnie myślisz o zostaniu kierowcą-pilotem, możesz łatwo kupić taki samochód na własny użytek. Samochód ma dwa miejsca, dla kierowcy i pasażera, i może zostać przekształcony w maszynę latającą w ciągu zaledwie minuty, otwierając skrzydła.

Terrafugia Transition

Po raz pierwszy ten środek transportu narodził się i wzbił w niebo w 2009 roku. Następnie samochód został przetestowany, a w 2013 roku model ten wykonał kilka lotów z pasażerami na pokładzie. Jeśli chodzi o możliwość nabycia takiego samochodu, to pojawiła się ona całkiem niedawno, ponieważ przez te wszystkie lata model był finalizowany i modyfikowany. Dziś taki samochód działa poprawnie, wszystkie usterki i awarie wykryte w wyniku testów zostały wyeliminowane i poprawione. Jeśli chodzi o charakterystykę operacyjną samolotu, warto zauważyć, że:

  1. Długość jego nadwozia sięga 6 metrów.
  2. Przy złożonych skrzydłach szerokość pojazdu wynosi 2 metry, a przy rozłożonych — ponad 8 metrów.
  3. Latający samochód osiąga wysokość 2 metrów.
  4. Waga takiego latającego samochodu wynosi około 4,5 centymetra.

Podczas lotu maszyna ta może osiągnąć prędkość do 185 kilometrów na godzinę, co jest równe prędkości, jaką mają standardowe samoloty sportowe. Jeśli chodzi o cenę takiego latającego samochodu, to jest ona znacznie niższa niż koszt samolotu, a w eksploatacji taki samochód jest znacznie bardziej ekonomiczny. Średnio samochód «zjada» 18,5-19 litrów paliwa na godzinę, poruszając się z prędkością 160 kilometrów na godzinę. Takie wskaźniki są więcej niż akceptowalne dla transportu o takich możliwościach. Aby wystartować w powietrze, samochód będzie potrzebował około 500 metrów pasa startowego, a na niebie jest w stanie spędzić około 4 godzin, wznosząc się na wysokość 1000-1500 metrów.

Prawdziwe latające samochody

Oczywiście, nie wszystkie rozwiązania firm, które zostały zaprezentowane publicznie, spełniły oczekiwania. Niemniej jednak, wśród znanych nam modeli latających samochodów naprawdę godne uwagi są takie:

  1. Moller Skycar M400. Ten latający samochód sportowy jest zasilany parafiną lub alkoholem. Jako elementy latające wykorzystuje cztery śmigła. Zużycie paliwa wynosi zaledwie 10 litrów na każde 100 kilometrów. Twórcy tego środka transportu twierdzą, że ich pomysł jest w stanie rozpędzić się do 550 kilometrów na godzinę. Niestety, pomimo faktu, że testy tego modelu były całkiem udane, projekt zatrzymał swój rozwój, a zatem Moller Skycar M400 nigdy nie wejdzie do masowej produkcji, na zawsze pozostając jedynie udaną koncepcją.
  2. Jedną z najbardziej realnych koncepcji był samochód oparty na sile antygrawitacji — YEE. Model ten wygrał konkurs samochodów koncepcyjnych w Pekinie, zachwycając wszystkich swoim oryginalnym i niezwykle spektakularnym designem. Cały latający samochód YEE jest wykonany z czystego metalu i ma więcej niż odpowiednie parametry techniczne.
  3. Pierwszą trójkę najciekawszych pojazdów latających zamyka projekt Pal-V. Ta hybryda helikoptera i motocykla charakteryzuje się niewielką wagą, która pozwala na wykorzystanie składanego śmigła jako elementu latającego. Twórcy tej koncepcji twierdzą, że taki pojazd jest w stanie poruszać się z prędkością do 200 km/h. Ponieważ samochód ten nie jest w stanie wznieść się na wysokość większą niż 1,2 kilometra, kierowcy nie będą musieli z wyprzedzeniem powiadamiać organów rządowych o swoim planie lotu. Ciekawym rozwiązaniem w Pal-V było stworzenie niezależnego przełącznika napędu z kół na śmigło w silniku. Samochód analizuje obecność kontaktu z twardą powierzchnią i w przypadku jego braku startuje w powietrze.

Moller Skycar M400

O stworzeniu pierwszego hybrydowego samochodu latającego

Po tym, jak amerykańska firma Terrafugia wypuściła swoje pierwsze udane dziecko — latający samochód Terrafugia Transition — konstruktorzy tego pojazdu przez długi czas zastanawiali się, jak rozwiązać kwestię konieczności posiadania znacznego pasa startowego do przyspieszania i startu, a następnie do lądowania pojazdu. Taki niuans znacząco ograniczał możliwość wykorzystania tego środka transportu w realiach miejskich. Długie i żmudne prace inżynieryjne przyniosły jednak owoce i firma zaprezentowała pierwszy latający samochód, który jest w stanie wzbić się w przestworza bez użycia pasa startowego.

Model hybrydowy nosi nazwę TF-X. Kompaktowość tego samochodu jest po prostu niesamowita, ponieważ teraz taki latający samochód bez żadnego wysiłku można umieścić w standardowym garażu! Ponadto na pochwałę zasługuje pojemność samochodu, ponieważ podczas podróży po drodze jest w stanie przewieźć 4 pasażerów. Aby wzbić się w powietrze i wykonać lot, TF-X został wyposażony w potężne, ale bardzo ciche silniki elektryczne. Inżynierowie tego cudownego samochodu zapewnili, że pojazd może pokonać do 800 kilometrów podniebnej przestrzeni bez konieczności ładowania.

Jeśli porównamy TF-X z jego poprzednikiem, warto zauważyć, jak bardzo zmienił się komfort i prędkość modelu. Oczywiście takie zmiany nie mogły nie wpłynąć na wagę konstrukcji, ale dzięki hybrydowemu układowi silnikowemu nie wpłynęło to na zdolność samochodu do startu w przestworza bez wstępnego rozbiegu.

Terrafugia TF-X

Projektanci planują wyposażyć swój wynalazek w specjalny system bezpieczeństwa, który samodzielnie pokona wszystkie przeszkody na swojej drodze, dostosuje się do warunków pogodowych, a w przypadku awarii komunikacji z naziemnym centrum kontroli pomoże kierowcy wylądować w nieprzygotowanym miejscu.

Niestety, kwestia nauki korzystania z takiego samochodu wciąż pozostaje otwarta. Pomimo faktu, że firmie udało się stworzyć prawie idealny i dość prosty latający samochód, problem z potrzebą umiejętności pilotażu nie został jeszcze rozwiązany. Poza tym rozwiązywane jest również zadanie aranżacji miejsc do startu i lądowania takich samochodów, tworzenie usług, które będą kontrolować ruch w przestrzeni powietrznej i wiele innych momentów. Jednak nawet te tymczasowe trudności nie przeszkadzają Terrafugii powiedzieć, że w niedalekiej przyszłości rozpocznie się masowa produkcja TF-X. Na razie uruchomienie pierwszych hybryd planowane jest na 2018 rok.