Wskazówki dla początkujących kierowców — ważne szczegóły

Szkoła jazdy dobiegła końca, wszystkie egzaminy zdane, prawo jazdy w kieszeni, a samochód czeka pod oknem. W drogę? Pierwsza samodzielna podróż własnym samochodem to zawsze eksplozja różnych emocji. Miesza się tu wiele rzeczy! I duma, i radość, że teraz sam pojedziesz gdzie chcesz i nikt nie będzie Ci mówił co masz robić, i ekscytacja (czy wszystko wyjdzie tak jak powinno?) i oczywiście strach (co jeśli coś pójdzie nie tak)…..

Najważniejsze jest, aby nie dać się całkowicie przytłoczyć lękowi — to zły asystent. Bo czym właściwie tak bardzo się martwić? Na tym świecie nie ma nic nowego i kiedyś nawet słynny Schumacher podchodził do swojego pierwszego samochodu w ten sam sposób, z nieśmiałością i podekscytowaniem. Aby maksymalnie ułatwić proces adaptacji, pomocne będą proste wskazówki dla początkujących kierowców. Trochę się uspokoiłeś? W takim razie można zaczynać.

Przygotowanie do podróży

Zanim wsiądziesz do samochodu, zadbaj o jego dokładną inspekcję. Sprawdź, czy nie ma przebitych opon, zadrapań lub wgnieceń na karoserii. Jest to szczególnie ważne, jeśli samochód był zaparkowany na zewnątrz. Sprawdź, czy kołpaki i tablice rejestracyjne są na swoim miejscu. Dokładnie wytrzyj lusterka, szyby i reflektory. Wszystko w porządku? To wsiadaj. Mała sztuczka — aby nie kusić złodziei, warto wyrobić sobie nawyk zamykania drzwi na klucz, a dopiero potem wypuszczania torebki z rąk.

Upewnij się, że fotel i lusterka są ustawione «w sam raz», tj. dostosowane do Ciebie. Zapnij pasy bezpieczeństwa. Teraz możesz prowadzić! Do pierwszych samodzielnych podróży lepiej wybrać znaną trasę. Wskazane jest, aby ruch na niej nie był zbyt duży. Najbardziej rozważni zazwyczaj «przechodzą» ją pieszo, zwracając szczególną uwagę na znaki drogowe i inne «niespodzianki». Wydaje się, że jest to słuszne podejście. W końcu na początku będzie ci bardzo trudno śledzić wszystko naraz — samochód, drogę i znaki.

Jeśli boisz się podróżować sama, możesz poprosić bardziej doświadczonego kierowcę, aby «przejechał się» z Tobą kilka pierwszych razy. Tylko nie męża! Będzie cię tylko torturował «cennymi wskazówkami», radami, krytyką i zrzędzeniem. Lepiej wziąć zaufanego przyjaciela z dobrym doświadczeniem w prowadzeniu samochodu. Najważniejsze, żeby nie była gadułą, bo inaczej będzie cię tylko rozpraszać. A teraz nie jest to absolutnie konieczne. Z tego samego powodu na początku nie warto włączać radia ani muzyki w kabinie. A telefon komórkowy podczas pierwszych podróży lepiej całkowicie wyłączyć. Będziesz potrzebował całej swojej uwagi.

«Czas ruszyć w drogę…»

Jednym z najczęstszych błędów początkujących jest chęć «przyciśnięcia się» mocno do pobocza. To zrozumiałe. Początkujący kierowca czuje się niepewnie za kierownicą, boi się innych samochodów i kierowców, boi się wypadku. Dlatego stara się być jak najmniej widoczny na drodze. Jednak poruszając się blisko krawężnika, bardzo łatwo jest «wpaść» na kawałek potłuczonego szkła lub gwóźdź. A to raczej nie poprawia humoru, prawda?

Zajmij swój pas ruchu i jedź spokojnie, zachowując odstęp i odstępy. Staraj się jak najrzadziej zmieniać pas ruchu. Podczas manewrowania pamiętaj o używaniu kierunkowskazów. Jeśli skręcasz z kilku rzędów jednocześnie, staraj się zachować niezbędny promień i nie «wskakuj» do innego rzędu. Z jaką prędkością się poruszać? W teorii wszystko jest jasne — należy przestrzegać prędkości przepływu. W praktyce początkujący są rzucani «ze skrajności w skrajność». Zwykle początkujący kierowca w flow jest zauważalny gołym okiem — porusza się znacznie wolniej niż inni. Dość często taki sposób jazdy prowadzi do korków i zatorów. To oczywiście nie może podobać się innym użytkownikom dróg. Wyłamując się z prędkości przepływu, stajesz się uciążliwy i przeszkadzasz kierowcom.

Jest też druga skrajność. Na wolnych przestrzeniach, gdy w zasięgu wzroku nie ma innych samochodów, nowicjusz zwykle nie może oprzeć się pokusie, by trochę «przyśpieszyć». W końcu chce się poczuć prędkość i uświadomić sobie, że naprawdę można zapanować nad tą «bestią». Dlatego też, czując się względnie bezpiecznie, niewiele osób zachowuje ostrożność. A to bardzo niebezpieczne — w końcu nie nauczyłeś się, jak prowadzić samochód przy dużych prędkościach. A tutaj wszystko może się zdarzyć — można zostać «wyciągniętym» na nadjeżdżający pas lub na jakąś przeszkodę, wpaść w poślizg itp. Dość często taka rozrywka kończy się bardzo smutno.

Wyprzedzanie

Wyprzedzanie to jeden z najbardziej niebezpiecznych manewrów. Zwłaszcza dla niedoświadczonego kierowcy. Oczywiście nauczyłeś się zasad ruchu drogowego — w przeciwnym razie jak zdałbyś egzamin? — i znasz zasady wyprzedzania. Teoretycznie. W praktyce jednak wszystko okazuje się nie takie proste. Najważniejsza rada — zanim rozpoczniesz manewr, zastanów się, czy jest on aż tak konieczny? Pierwsze samodzielne wyprzedzanie zaleca się wykonywać wyłącznie na pustej autostradzie lub ulicy, przy dobrej widoczności i tylko wtedy, gdy pojazd przed nami dopiero «pełza». Jeśli prędkość ruchu odpowiada zasadom ustalonym na tym odcinku drogi, należy powstrzymać się od wyprzedzania.

Decydujesz się na wyprzedzanie? Upewnij się, że po «nadjeżdżającej» stronie drogi nie ma żadnych samochodów i że patrzysz na wystarczająco duży odcinek drogi. Wtedy z pewnością zza rogu nie zostaniesz wyprzedzony przez nadjeżdżającą ciężarówkę. Dopiero wtedy pewnie i spokojnie wykonaj manewr. Jeśli zostaniesz wyprzedzony, nie powinieneś zwiększać prędkości. W końcu drugi kierowca bierze ten parametr pod uwagę. Jeśli Twoja prędkość się zmieni, może nie mieć czasu na dokończenie wyprzedzania i wszystko skończy się w opłakany sposób.

Jadąc na stację benzynową

To, czy samochód jest «głodny», można rozpoznać po wskaźniku paliwa na desce rozdzielczej. W większości samochodów obok wskaźnika paliwa znajduje się specjalna kontrolka. Zapala się ona, gdy poziom benzyny spada do określonej wartości. Jednak taka «wskazówka» nie jest dostępna we wszystkich samochodach, więc musisz mieć oko na strzałkę. O tym, że benzyna się kończy, można dowiedzieć się po innych objawach. Przy ostrych zakrętach, przyspieszaniu lub na podjazdach przyczepność spada. Oznacza to, że nadszedł czas, aby udać się na stację benzynową.

Lepiej jest wcześniej zapytać sąsiadów, przyjaciół i kolegów, które stacje benzynowe na głównych trasach sprzedają wysokiej jakości benzynę. Staraj się zawsze tankować tylko na nich. Ostrożnie podjedź samochodem do dystrybutora. Oczywiście tą stroną, po której znajduje się właz zbiornika paliwa. Kiedy się zbliżasz, natychmiast wyłącz silnik i w żadnym wypadku nie pal — stacje benzynowe bardzo boją się ognia. Jest to jednak całkiem zrozumiałe.

Kiedy pracownik stacji benzynowej podejdzie do ciebie, powiedz mu, jaką benzynę «zjada» twój samochód — wiesz o tym, prawda? Następnie powinieneś udać się do kasy. Możesz zatankować samochód do pełna, kupić określoną liczbę litrów lub zatankować paliwo za określoną kwotę — jak wolisz. Koniecznie weź paragon i nigdy go nie zgub. Przynajmniej do następnego tankowania. Po pierwsze, pomaga to uniknąć niedopełnienia benzyny, co czasami się zdarza. Po drugie, w razie jakichkolwiek problemów z samochodem z powodu niskiej jakości paliwa, paragon posłuży jako dowód, że tankowałeś na tej konkretnej stacji benzynowej.

A co jeśli nikt nie przyjdzie ci z pomocą i nie «nakarmi» twojego zwierzaka? Wtedy trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Weź pistolet na benzynę i ostrożnie włóż go do szyjki zbiornika paliwa. Naciśnij dźwignię znajdującą się pod uchwytem pistoletu. Spójrz na wyświetlacz przed sobą — czy widzisz tam «biegnące» liczby? Wskazują one ilość paliwa znajdującego się w zbiorniku i jego cenę. Gdy zbiornik samochodu jest pełny, blokada powinna zwolnić się automatycznie. Jeśli tak się nie stanie, uważnie obserwuj proces. Gdy tylko zobaczysz, że benzyna zaczyna się pienić przy szyjce, natychmiast zwolnij dźwignię. Nie próbuj wlewać benzyny aż do korka. W końcu, jeśli źle obliczysz, rozlejesz zarówno siebie, jak i samochód.

Co powinieneś zrobić, jeśli «przegapiłeś» ten moment i w samochodzie prawie skończyła się benzyna? Jeśli silnik się zatrzyma, nie próbuj uruchamiać go ponownie — jest to szkodliwe dla pompy benzynowej. W takiej sytuacji lepiej zjechać na pobocze i wyłączyć zapłon. Co robić dalej? Ściśle mówiąc, są tylko dwie opcje — albo przynosisz benzynę do samochodu, albo zabierasz samochód do «podajnika».

Najprościej jest poprosić o pomoc znajomego. Można oczywiście skorzystać z pomocy przejeżdżających kierowców, którzy chętnie podzielą się z nami swoim paliwem. Jest to jednak dość niebezpieczne — niskiej jakości benzyna spuszczona z cudzego baku może spowodować poważną awarię. I najprawdopodobniej taki przypadek zostanie uznany za nieubezpieczalny.

Pierwsza awaria

Cóż, prędzej czy później zdarza się to każdemu. Najważniejsze to nie panikować. Gdy tylko poczujesz, że «coś jest nie tak» — włącz «światła awaryjne» i spróbuj zjechać na pobocze. Jeśli nie możesz tego zrobić, natychmiast wystaw znak stopu — może to uratować ci życie. Zwłaszcza jeśli utknąłeś za wzniesieniem lub ciasnym zakrętem. Teraz masz dwie opcje — spróbuj znaleźć kogoś, kto wyciągnie Cię na linie lub wezwij lawetę.

To oczywiście zależy od Ciebie. Kabel jest tańszy i szybszy. Ale taka «podróż» wymaga pewnych umiejętności. Czy na pewno je posiadasz? Jeśli mimo wszystko odważysz się to zrobić, pamiętaj o «złotej zasadzie» 50×50. Co to oznacza? Oznacza to, że większość samochodów z automatyczną skrzynią biegów może być holowana na dystansie nie większym niż 50 kilometrów z prędkością nie większą niż 50 km/h. Twoim głównym zadaniem jest pilnowanie napięcia linki. Nie może być żadnych szarpnięć, w przeciwnym razie po prostu wlecisz w tylny zderzak swojego «wybawcy».

Kolejny nieprzyjemny moment — jeśli Twój samochód ma wspomaganie hamulców i kierownicy, ze zdziwieniem odkryjesz, że bardzo trudno jest nacisnąć pedał hamulca, a kierownica nagle stała się niesamowicie ciężka. Cóż, będziesz musiał się «spocić» — odważnie nacisnąć pedał z całej siły. Możesz nawet użyć dwóch nóg. Nie zaleca się jednak trzymania pedału hamulca wciśniętego przez cały czas — może to spowodować jego całkowitą awarię. Za mocno? W takim razie wezwij lawetę! Masz zapisany numer telefonu, prawda? Oczywiście nie jest to tanie. Ale to gwarancja, że Ty i Twój samochód dotrzecie na miejsce w jednym kawałku. A co może być ważniejsze od tego?

Pierwsza randka.

Cóż, przydarzyło Ci się to — zostałeś zatrzymany przez inspektora policji drogowej. Najważniejsze — nie denerwuj się! Najprawdopodobniej to tylko formalność. Co powinienem wiedzieć? Masz pełne prawo nie wysiadać z samochodu i komunikować się przez okno bez odblokowywania drzwi. Staraj się wyglądać spokojnie i przyjaźnie — to zawsze robi dobre wrażenie.

Jeśli popełnisz wykroczenie, nie powinieneś próbować udowadniać swojej niewinności. Zwykle funkcjonariusze policji drogowej doskonale wiedzą, jakie wykroczenia są najczęściej popełniane na danym odcinku drogi. Jeśli nie popełniłeś niczego «przestępczego», od razu otrzymasz specjalne pokwitowanie. Możesz go zapłacić w dowolnym oddziale Sberbank. Poważniejsze przypadki są rozpatrywane w specjalnych «grupach wyroków», a miara Twojej odpowiedzialności zostanie ustalona w sądzie. W niektórych sytuacjach otrzymasz jedynie protokół, a o terminie i miejscu rozpatrzenia sprawy zostaniesz poinformowany listem poleconym.

Jeśli jesteś pewien, że funkcjonariusz policji drogowej nie ma racji, a Ty niczego nie naruszyłeś, możesz spróbować bronić swojego stanowiska. Pomoże Ci w tym dobra znajomość przepisów ruchu drogowego i tabeli obowiązujących mandatów. Spróbuj wyjaśnić inspektorowi logikę swoich działań, odwołując się do tych dokumentów. Ale w żadnym wypadku nie krzycz, nie machaj rękami i na pewno nikogo nie obrażaj. Po pierwsze, jest to po prostu brzydkie. Po drugie, najprawdopodobniej funkcjonariusz policji drogowej zna wszystkie zasady znacznie lepiej niż Ty i, jeśli chcesz, może «zepsuć» Ci życie.

Jeśli inspektor zdecyduje się sporządzić protokół, a Ty nadal będziesz uważać, że nie jesteś niczemu winny, nie krępuj się przedstawić swojego stanowiska. Napisz w protokole: «Nie zgadzam się». Opisz swoją wersję. Postaraj się o świadków, którzy będą gotowi potwierdzić Twoje słowa. Jeśli wymuszono od Ciebie łapówkę, bezpodstawnie zabrano Ci dokumenty lub grożono Ci, zadzwoń na infolinię policji drogowej. To chyba wszystkie podstawowe wskazówki dla początkujących kierowców. Ich przestrzeganie nie jest takie trudne, prawda? A umiejętności — na pewno przyjdą z praktyką. Najważniejsze to wierzyć w siebie i nie bać się. Udanej podróży!